Każdy tekst o legislacji zaczyna się od projektu ustawy, druku sejmowego, rozporządzenia albo protokołu z posiedzenia komisji. Zanim cokolwiek napiszemy, czytamy wersję pierwotną i porównujemy ją z autopoprawkami. To żmudne, ale pozwala uniknąć powtarzania streszczeń krążących po innych serwisach.